• O rasie:

Strona główna
Historia rasy
Wzorzec rasy
Pies nie dla każdego
Owczarki w Polsce
KOB
Kalendarz wystawForum OB
ArtykułyKsiążki o rasie
Linki

  • Ch.pl. APOLLO Ukojenie:

W nowym domu
O APOLLOOkiem APOLLA
Galeria zdjęć
RodowódWyniki wystaw
Testy psychiczne
Champion Polski
Hodowla Ukojenie

 

 

W nowym domu

APOLLO Ukojenie urodził się 2.07.2004r. W moim domu zjawił się 16.10.2005r jako 15-to miesięczny rozbrykany piesek. Znalazł się w nowym miejscu, pośród dwóch innych zwierząt mieszkających już teraz z Nim pod jednym dachem. W dodatku te dwa zwierzątka, to 12-to letni pies oraz 7-mio miesięczna kotka. Pierwsze godziny, to pokazywanie przez starszego psa, kto tu rządzi; kot nie schodził z lodówki w kuchni. Kolejne dwa tygodnie to ciche walki pomiędzy pupilami o pozycję w hierarchii stada, o kolana i rękę właściciela, która mizia pod bródką...
Następnego dnia, po przybyciu nowego lokatora zaczęły się wcześniejsze pobudki. Spacer z "Belgiem" nie trwa tyle, co spacer z 12-to letnim psem. Z Rockym (12-to letni kundelek) spacer trwał około 15 do 20 minut. Dla "Belga" tyle trwa rozgrzewka. Pierwsze przechadzki po łąkach dwóch psów nie były łatwe. Trudno było opanować dwa psy - z czego jeden to "Belg" (chyba nic więcej nie trzeba dodawać) a drugi staruszek, który nagle dostał ogromnej siły do tego, aby pokazać (według Rockiego) szczeniakowi, że to on jest najsilniejszy. Rocky nie był przyzwyczajony do tak dynamicznego życia, jakie zapewniał mu APOLLO, dlatego też zdarzało się, że Senior musiał ostudzać ogromny zapał "czarnej maski", który przeszkadzał w spokojnych (jak dotąd) spacerach oraz długich drzemkach.
Minęło co najmniej trzy tygodnie, zanim wszystko się poukładało i wróciło do normy. Senior pokazał, że APOLLO musi się go słuchać, gdyż to on był tutaj Panem innych zwierząt przez 7 lat i nie można mu odebrać takiego przywileju. APOLLO podporządkował się starszemu, bardziej doświadczonemu i mądrzejszemu psu. Szczerze mówiąc, na początku obawiałem się, że "Belg" nie pozwoli sobie na brak możliwości rządzenia w domu przez innego psa. Ale udało się; hierarchia została ustalona. Poldkowi (APOLLO) została (na szczęście) możliwość dominacji nad kotem, który po tygodniu oswoił się z obecnością drugiego psa. Do dzisiaj zdarza się, że APOLLO śpi razem z kotem na jednym łóżku. Jednak, gdy tylko wkraczał Senior do pokoju, aby się położyć, dwa animalsy ustępowały mu miejsca. Po trzech miesiącach trójka podopiecznych była już tak ze sobą zżyta, że zaniknęły wielkie schody, które określały hierarchę stada. Do tego stopnia zmalała dominacja nad pupilami, że dwa psy i kot razem spały na jednym łóżku.
Minęło około czterech miesięcy, zanim zaczęliśmy szkolenie Poldka. Nie oznacza to, że podczas tego okresu, nie uczyłem "Belga" niczego. Wręcz przeciwnie; codziennie pokazywałem mu, jakie reguły panują w moim domu.  Bez takich podstawowych czynności zapewne do dzisiaj miałbym problem z psem. W dodatku takie podstawowe szkolenie pomaga nawiązać więź pomiędzy psem a człowiekiem. Wiele w szkoleniu zawdzięczam Rockiemu. To on, psim językiem tłumaczył mu, co mu wolno, a jakich granic nie powinien przekraczać. Szkolenie Poldka rozpoczęliśmy od chodzenia przy nodze na smyczy. APOLLO umiał już to ćwiczenie wykonywać, ale chciałem, aby dostosował się do mojego tempa. Kolejnymi ćwiczeniami, jakie udoskonalaliśmy to "siad", "waruj", zostań", "chodzenie przy nodze bez smyczy", "aportowanie wybranego przedmiotu", "leżeć", "szukaj", "zostaw" oraz kilka innych. Podczas pierwszych szkoleń byłem zdziwiony szybkością i łatwością chłonięcia wszystkiego, czego nauczył się wykonywać. Belgi mogę określić, jako gąbka, która chłonie więcej wody niż powinna. Jednak podczas szkoleń musiałem nauczyć się "rozmawiania" z Belgiem. Doskonale wiedziałem, że nie można stosować ŻADNYCH kar. Doskonałym sposobem na tresurę Belga jest szkolenie metodą nagradzania (albo smakołyk, albo brak smakołyka). Niedopuszczalne były krzyki, bicie. Zresztą nigdy nie stosowałem takich metod szkolenia. Uważam, że karanie bezbronnego zwierzęcia jest czymś nienormalnym. Bijąc psa, łamie się prawo, ale najważniejsze jest to, że zrywa się więzi z psem. (Pies przyjacielem człowieka - znane chyba wszystkim powiedzenia - przyjaciela się nie krzywdzi).
Mijały kolejne miesiące z Belgiem. 15 sierpnia 2006r umarł Rocky. APOLLO przez miesiąc był nie do poznania. Zmalał prawie do zera jego żywioł. Po miesiącu, gdy już ostudziły się emocje i APOLLO wrócił do dawnego stylu życia okazało się, że ma możliwość przejęcia "tronu" Rockiego. Wtedy to, Poldek stał się bardziej pewny siebie(o ile można powiedzieć, że Belg nie może być pewny siebie). Miał swojego Pana na wyłączność. Rozpoczęły się DŁUUUGIE spacery, częstsze bieganie przy rowerze, więcej smakołyków...(ale nie miał już z kim chodzić do weterynarza). W czerwcu urodziły się małe kotki, i w domu Poldkowi przybyło trochę małych kotków, które bawiły się jego ogonem, spały na brzuchu oraz kąpały się w jego misce z wodą. Poldkowi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, gdy kotki były na dworze, to APOLLO pilnował, aby zbytnio nie oddalały się od siebie. Gdy tylko jakiś kot odszedł za daleko, Poldek szybkim zerknięciem patrzył na drugiego kota, gdzie się znajduje, a po tego co się oddalił, podbiegał i albo turlał kota nosem po ziemi albo leciutko łapał zębami za kołnierz i zanosił do innych kotków. Nie oznacza to, że dla innych kotów był tak miły. Pod koniec lipca, na podwórku zjawił się obcy kot. Gdy tylko APOLLO usłyszał miauczenie obcego kota od razu zjawił się na dworze, aby pomóc kotce w obronie jej dzieci. Kotka szybko złapała małe i przeniosła je w bezpieczne miejsce. Co zrobił Poldek? Można się domyślić - ruszył w pogoni za obcym, który naruszył terytorium.
Na chwilę obecną jeździmy z Poldkiem na kolejne wystawy. W dodatku, od kiedy należę do Krajowej Komisji Szkolenia Psów i organizuje Testy Psychiczne dla psów, postanowiłem "wykorzystać" świetną psychikę Poldka. Jest "pupilem", do którego pochodzi pies podczas testu; któremu jest sprawdzana reakcja na kontakt z obcym psem. Od początku 2007r szkolę APOLLO na zawody Obeissance (nie mylić z Obeidience), co jest nowością w Polsce. W formie zabawy uczymy się również psiego tańca oraz aportowania frisbee.